Mała parada muzyczna Miry
Mira ma bęben. Jest czerwony. Mówi bum, bum. Mira uśmiecha się. Mira bębni.
Bobo jest niedźwiedziem. Bobo ma gitarę. Gitara jest niebieska. Mówi plink, plink. Bobo kiwa głową.
Pip jest małym ptakiem. Pip ma flet. Flet jest żółty. Mówi fiiii. Pip lata dookoła.
Idą do parku. Trawa jest miękka. Słońce jest ciepłe. Powietrze pachnie jabłkiem. Mira idzie pierwsza.
Tap, tap stopami. Bum, bum na bębnie. Plink, plink na gitarze. Fiiii z fletu. Brzmi wesoło.
Dzieci słyszą dźwięk. Patrzą. Przychodzą. Klaszczą. Klap, klap. Tańczą i skaczą.
Pies o imieniu Rufus przechodzi obok. Mówi hau. Hau, hau do rytmu. Mały kot skrada się. Mówi miau. Miau do muzyki.
Mira zatrzymuje się. Jest cicho przez chwilę. Wszyscy słuchają. Wiatr mówi szuu. Potem bum! Wszyscy się śmieją. Muzyka zaczyna się znowu.
Parada robi się długa. Jeden krok. Kolejny. Razem idą. Mira, Bobo i Pip. Przyjaciele i zwierzęta. Wszyscy w rytmie.
Siadają. Piją sok. Sok jest słodki. Policzki są ciepłe. Mira przytula bęben. Bęben odpoczywa. Serce mówi puk, puk. Mira szepcze: Więcej muzyki jutro.


























