Luna i Bobo mówią dobranoc kosmosowi
Luna jest małą astronautką z czerwoną rakietą. Rakieta Czerwona jest miękka i miła, a jej silnik śpiewa „szsz”. Jest wieczór, czas na spokojną podróż.
Lecą powoli w górę. Gwiazdy błyszczą: Mrug, mrug, mrug. Księżyc się uśmiecha, a czarne niebo jest jak ciepły koc.
Na małej niebieskiej planecie Luna spotyka nowego przyjaciela. Ma na imię Bobo i jest zielony i okrągły. Bobo ma trzy kropki: Jeden, dwa, trzy. Bobo macha, i Luna macha.
Bawią się cicho i skaczą miękko. Jeden skok. Dwa skoki. Trzy skoki. Potem się przytulają. Wszystko wydaje się bezpieczne i ciepłe.
Widzą wiele kolorów. Żółte słońce świeci daleko. Fioletowa planeta się kręci. Niebieska kometa przelatuje ze świstem. Rakieta Czerwona świeci na czerwono. Wszystko jest piękne. Wszystko jest spokojne.
Teraz jest pora spania. Lecą powoli do domu. Mówią dobranoc kosmosowi. Dobranoc gwiazdy. Dobranoc księżycu. Dobranoc planety. Dobranoc komety.
Luna macha do Bobo. Dobranoc Bobo. Bobo macha w odpowiedzi. Dobranoc Luna. Rakieta Czerwona szepcze szsz i staje się nieruchoma. Oczy Luny stają się ciężkie. Serce Luny jest szczęśliwe. Przyjaciele sprawiają, że noc jest bezpieczna.
Dobranoc, mały przyjacielu. Śnij o miłych gwiazdach.


























